"Dawno, dawno temu, w czasach kiedy słynny dziś DIR był w powijakach nawet w pewnym kraju za oceanem pierwszy raz pojechałem na Dolny Śląsk. Nie nurkowałem jeszcze wtedy ale byłem zapalonym grotołazem. Dostawałem wypieków na samą myśl o wydrążonych w skale dziurach. To nic, że dostępu do większości obiektów broniły przeróżne pułapki. jakże ważne były te chwilę spędzone w zatęchłej atmosferze starych kopalń....."